Płatności zbliżeniowe – jak działają i czy są bezpieczne?

mężczyzna podający kobiecie kartę płatniczą w celu zapłaty
Źródło obrazka: depositphotos

W dziedzinie płatności zbliżeniowych należymy do europejskiej i światowej czołówki. Dokonujemy zakupów nie tylko za pomocą kart płatniczych. Coraz częściej używamy także specjalnych breloków i smartfonów. Sprawdziliśmy, jak działają płatności zbliżeniowe i czy są wystarczająco bezpieczne.

 

Narodowy Bank Polski (NBP) podał, że na koniec II kwartału 2018 roku w Polsce było 40,2 mln kart płatniczych, z czego 32,9 mln kart zbliżeniowych, czyli więcej o 996 tys. sztuk niż w poprzednim kwartale. Jednocześnie w tym samym okresie średnia wartość pojedynczej transakcji zbliżeniowej wyniosła 51,2 zł. To oznacza, że coraz częściej kwoty transakcji zbliżeniowych przekraczają 50 zł, powyżej której wymagane jest również podanie kodu PIN.

Jak działają płatności zbliżeniowe?

Płatność zbliżeniowa to sposób na szybkie i bezdotykowe płacenie za pomocą karty zbliżeniowej, breloka lub smartfona, które muszą znajdować się w niewielkiej odległości od terminala płatniczego. Plastikowa karta lub brelok mają wbudowany niewielki mikroprocesor, pamięć i antenę. Działanie karty wykorzystuje zjawisko indukcji elektromagnetycznej, więc nie trzeba wkładać jej do czytnika.

Wystarczy zbliżyć do terminala na odległość 5 cm lub mniejszą. Cewka w terminalu pobudzi cewkę w karcie i zasili układ RFID, który wyśle do czytnika sygnał z danymi: numerem karty, datą ważności oraz kodem dynamicznym, który autoryzuje transakcję zbliżeniową. Tyle!

Natomiast płatność zbliżeniowa za pośrednictwem smartfona jest możliwa dzięki Near Field Communication (NFC), czyli bezdotykowej i bezprzewodowej technologii komunikacyjnej, która wykorzystuje fale radiowe w celu udostępniania cyfrowych informacji i wysyłania ich na odległość około 20 centymetrów. To wystarczy, aby za zakupy zapłacić smartfonem.

Apple Pay i Google Pay

Posiadacze smartfonów coraz częściej wykorzystują też do płatności zbliżeniowych technologię Apple Pay i Google Pay. Usługi te działają na podobnej zasadzie i pozwalają na dokonywanie płatności zbliżeniowych w sklepach stacjonarnych poprzez przyłożenie do terminala smartfona. Podczas dokonywania płatności dane karty nie są udostępniane sprzedawcom, dzięki czemu żaden podmiot trzeci nie pozna jej numeru i nie będzie mógł go wykorzystać w sposób sprzeczny z prawem.

W Polsce z usługi Apple Pay skorzystać mogą klienci:

  • Alior Banku
  • Banku Pekao
  • BGŻ BNP Paribas
  • Getin Banku
  • mBanku
  • Nest Banku
  • PKO Banku Polskiego

Google Pay jest jeszcze bardziej dostępnym rozwiązaniem. Oferują je m.in. przez Alior Bank, Eurobank, T-Mobile Usługi Bankowe, Santander, mBank, Nest Bank, BGŻ BNP Paribas, Getin Bank, Plus Bank, Citi Handlowy, ING.

Płatności zbliżeniowe w Polsce

Polska była pierwszym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, w którym wprowadzono technologię płatności zbliżeniowych. Pierwsza karta MasterCard PayPass została użyta w 2007 roku, a rok później Warszawa, Wrocław i Poznań stały się pierwszymi w Polsce miastami, w których zaczęto używać terminali zbliżeniowych. W pierwszych latach najpopularniejsza była technologia MasterCard PayPass i w 2010 roku kartami tego typu zrealizowano w Polsce 80% płatności zbliżeniowych.

W 2011 roku liczba wydawanych kart zbliżeniowych wzrosła z 2 milionów do 9,5 miliona rocznie, a w 2017 roku już 50% wartości i 70% liczby transakcji kartą w Polsce to były płatności zbliżeniowe. Warto wspomnieć, że 17 listopada 2016 pojawił się na naszym rynku Android Pay – dziś Google Pay – a dwa lata później (19 czerwca 2018) Apple Pay.

Limity płatności zbliżeniowych

Firmy, które zajmują się produkcją i wydawaniem kart płatniczych (głównie MasterCard i Visa), od jakiegoś czasu zabiegały o to, aby podnieść limit płatności zbliżeniowych, które nie wymagają podawania kodu PIN. Zabiegi przyniosły skutek, bo w tym roku MasterCard poinformował, że NBP zgodził się na podwyższenie tego limitu do 100 zł, a zmiany wejdą w życie najprawdopodobniej w II kwartale 2019 roku. Zwiększenie limitu planuje też Visa, ale trwają jeszcze konsultacje z podmiotami rynkowymi (banki, agenci rozliczeniowi), które współpracują z firmą.

Dlaczego limit ma zostać podniesiony? W ciągu dekady realna wartość nabywcza pieniądza spadła o łącznie 21,6%. Zestaw produktów, który 10 lat temu był wart 100 zł, dziś kosztuje ponad 120 zł. Coraz rzadziej zdarza się, że wartość zakupów jest niższa niż 50 zł, a podawanie kodu PIN wydłuża proces płatności, czyli zaprzecza jednej z idei transakcji bezstykowych, którą jest szybkość.

Czy płatności zbliżeniowe są bezpieczne?

W 2012 roku na hakerskiej konferencji ShmoCoon Kristin Paget pokazała jak skopiować kartę zbliżeniową za pomocą specjalnego czytnika i programatora, które można skonstruować za 350 dol. Paget odczytała z karty wszystkie dane, które pozwoliły jej dokonać transakcji. Ale tylko jednej!

Sposób hakerki pozwala bowiem na skopiowanie tylko jednego kodu autoryzacyjnego i wykonanie pojedynczej transakcji na kwotę, do której nie musimy podawać kodu PIN, czyli do 50 zł. Jeśli ktoś będzie chciał wykonać drugą transakcję za pomocą skopiowanej karty, bank dostanie o tym informację i automatycznie zablokuje kartę płatniczą.

Zabezpieczenia w kartach zbliżeniowych:

  • Chip, który aktywuje się wyłącznie w trakcie wykonywania płatności na sygnał z terminala płatniczego.
  • Karta musi znajdować się blisko terminala, aby aktywować płatność.
  • Po płatności karta jest dezaktywowana, więc nie da się wykonać kolejnej, przypadkowej transakcji.
  • Zdalne odczytanie danych zapisanych na karcie nie jest możliwe.

Co w przypadku utraty karty z funkcją zbliżeniową?

Jeśli karta zbliżeniowa zostanie skradziona lub zgubiona trzeba natychmiast zablokować ją poprzez bankowość internetową, infolinię lub składając wizytę w placówce. Do momentu zablokowania karty sam odpowiadasz za wykonane przez złodzieja transakcje do wartości 150 EUR, powyżej tej kwoty bank zwraca utracone środki. Limit ten dotyczy transakcji potwierdzonych numerem PIN lub wykonanych w internecie. W przypadku transakcji zbliżeniowych ta kwota jest niższa – stanowi równowartość 50 EUR.

Co dalej z płatnościami zbliżeniowymi?

Polacy są w światowej czołówce pod względem liczby wykonywanych transakcji bezstykowych, a będzie ich jeszcze więcej, bo według badania Kantar TNS na zlecenie MasterCard z 2017 roku aż 63% badanych twierdzi, że jeśli będzie więcej miejsc przyjmujących płatności zbliżeniowe, to sami będą częściej płacić w ten sposób. Dzieje się tak dlatego, że płatności zbliżeniowe są szybkie, wygodne i bezpieczne. Do tego nie trzeba wypuszczać karty z ręki przez co jej skopiowanie jest bardzo trudne.

 

Czytaj też: Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o usługach BLIK

Czytaj też: Przelew na błędny numer konta bankowego – co zrobić?

Powiązane tematy

trzech pracowników biura na korytarzu

Które banki są czynne w sobotę?

Pomimo przenoszenia kolejnych obszarów działalności do sieci, na rynku usług bankowych wciąż pojawiają się sytuacje wymagające wsparcia stacjonarnych doradców. Sprawdziliśmy,...

Komentarze: