Na czym polega kredyt odnawialny?

mężczyzna wsuwający kartę do szczeliny bankomatu
Źródło obrazka: depositphotos

Kredyt odnawialny i linia kredytowa – to różne nazwy dla tego samego produktu. To pogotowie kasowe, które doskonale sprawdza się w sytuacji nieplanowanych wydatków. Niestety „szybki pieniądz” potrafi uzależnić.

 

Życie niesie wiele nieprzewidzianych sytuacji. Bywa, że jesteśmy zaskakiwani niespodziewanymi wydatkami – od prozaicznej awarii sprzętu agd, przez konieczną naprawę samochodu, na kłopotach ze zdrowiem kończąc. Myśląc perspektywicznie dobrze mieć możliwość natychmiastowego sięgnięcia po dodatkowe środki – bez zbędnych wyjaśnień, dokumentów i najlepiej po niskich kosztach.

Na wszelki wypadek

Kredyt odnawialny to zobowiązanie na „na wszelki wypadek”. Aby zapewnić sobie niezbędne wsparcie należy posiadać w banku rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy i podpisać stosowną umowę kredytową. Oczywiście wiąże się to z koniecznością weryfikacji zdolności i wiarygodności kredytowej, jednak w przypadku tego produktu wymagania są dużo mniej rygorystyczne, niż przy kredycie gotówkowym (o hipotecznym nie wspominając).

Wysokość limitu w ramach kredytu odnawialnego może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. W tej sprawie decydujący głos ma bank, który ocenia sytuację finansową klienta. Nie bez znaczenia są także doświadczenia z dotychczasowej współpracy z posiadaczem konta. Kwota udzielonego finansowania stanowi zazwyczaj kilkukrotność miesięcznych wpływów na rachunek.

Zanim zaczniemy korzystać z kredytu odnawialnego, trzeba przygotować się na kilka dodatkowych opłat. Oprócz standardowego oprocentowania należy liczyć się z możliwością pobrania opłaty za rozpatrzenie wniosku kredytowego (przyznanie limitu odnawialnego) czy przygotowanie weksla (rodzaj zabezpieczenia na wypadek niespłacania zobowiązania). Później może pojawić się także opłata za podwyższenie limitu.

Swoboda korzystania

Zasada jest prosta – dopóki klient ma na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym swoje środki, kredyt pozostaje „uśpiony”. Kiedy pieniędzy zabraknie, a klient chce wykonać np. przelew, transakcję bezgotówkową lub wypłatę z bankomatu, to automatycznie dostaje dostęp do środków w ramach wcześniej przyznanego limitu. Wszystkie wpłaty na rachunek w pierwszej kolejności kierowane są na spłatę powstałego zobowiązania. Mechanizm działa do chwili, aż saldo na rachunku będzie dodatnie.

Korzystając z dobrodziejstw kredytu odnawialnego należy pamiętać, aby nie przekraczać górnej granicy limitu, która określona została w umowie kredytowej. Niedotrzymanie tego warunku skutkować może problemami z odnowieniem limitu na kolejny okres. Możliwość swobodnego i wielokrotnego korzystania z pieniędzy banku to największa zaleta kredytu odnawialnego. Za każdym razem, kiedy potrzebujemy środków, nie musimy poddawać się odrębnej procedurze badania zdolności kredytowej i podpisywać nowej umowy kredytowej.

Niskie koszty

Mechanizm pobierania odsetek za korzystanie z kredytu odnawialnego nie jest skomplikowany. Klient płaci tylko za okres, w którym korzystał z pieniędzy banku. Nie są pobierane żadne opłaty za „gotowość”, czyli samą możliwość pożyczenia pieniędzy.

Kredyt odnawialny udzielany jest na ogół na okres 12 miesięcy i po tym czasie – jeśli zadeklarowane wpływy są regularne i nie była przekraczana górna granica dopuszczalnego zadłużenia – jest automatycznie przedłużany na kolejny rok. Nie ma nawet obowiązku spłaty limitu, by kredyt został z powodzeniem odnowiony.

Przyznanie kredytu odnawialnego, a zwłaszcza jego odnowienie, na ogół wiąże ze stałą lub wyrażoną procentowo prowizją dla banku. Możliwość jej pobrania ze środków własnych klienta (nie w ramach przyznanego limitu) bywa niekiedy warunkiem przedłużenia kredytu odnawialnego na kolejny rok. Jest to wymagane najczęściej w sytuacjach, gdy wpływy są nieregularne i różne od deklarowanych przy podpisywaniu umowy kredytowej lub kiedy klientowi zdarzało się korzystać z pieniędzy banku ponad dopuszczalny limit.

Siła przyzwyczajenia

Jak widać, korzystanie z kredytu odnawialnego może być proste, stosunkowo tanie, a nawet przyjemne. Tego typu rozwiązania mają tylko jedną wadę – uzależniają. Korzystając z nich bardzo łatwo wpaść w wir niekontrolowanej konsumpcji. Tym bardziej, że na wyciągu z rachunku widać nie tylko środki własne, ale i te będące do dyspozycji w ramach przyznanego limitu. Istnieje więc ryzyko, że te wirtualny pieniądz zacznie w pewnym momencie być traktowany jako ten rzeczywisty. Można więc przeżyć nie lada wstrząs, kiedy bank nagle upomni się o spłatę limitu.

 

Czytaj też: Na czym polega kredyt konsolidacyjny?

Czytaj też: Rata równa czy malejąca – różnica liczona w tysiącach złotych

Powiązane tematy

Komentarze: