Skorzystaj z pomocy jednego z 200 naszych Konsultantów.
Finanse
Pracujemy:
pn. - pt. 8:00 - 17:00
Zadzwoń 22 270 00 00
Poradniki

Bancassurance – bankier i agent w jednym stali domu

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego czy ubezpieczenie od utraty pracy to terminy, które na trwałe zapisały się w świadomości współczesnych kredytobiorców. Oferowanie polis przez banki współpracujące z towarzystwami ubezpieczeniowymi określane jest mianem bancassurance. Warto sprawdzić czym jest ten sojusz i czy faktycznie działa na korzyść klienta?

 

Aby oswoić ducha niespokojnych czasów, firmy ubezpieczeniowe nieustannie poszerzają zakres oferowanej ochrony. Trend ten nie ominął sektora bankowego, który ze sprzedaży polis uczynił solidne źródło dodatkowych dochodów. Widoczne zacieśnienie więzi pomiędzy instytucjami finansowymi a towarzystwami ubezpieczeniowymi nastąpiło w 2006 roku, kiedy w życie weszła ustawa antylichwiarska. Perspektywa spadku dochodów spowodowała, że ubezpieczenia stały się niemal nieodłącznym uzupełnieniem oferowanych produktów finansowych. Problem w tym, że nie zawsze dostosowanym do potrzeb potencjalnego kredytobiorcy.

Czym jest bancassurance?

Banki i towarzystwa ubezpieczeniowe zdają sobie sprawę, że w istocie zabiegają o zbliżoną grupę klientów. To wystarczający powód, aby zawiązać sojusz i działać wspólnie pod szyldem bancassurance. W tym układzie banki dysponujące zróżnicowaną siecią oddziałów, a także wieloletnim doświadczeniem swoich pracowników, prowadzą akwizycję polis ubezpieczeniowych, zapewniając sobie dodatkowe źródło dochodów. Z kolei ubezpieczyciele otrzymują dostęp do szerokiej sieci dystrybucji, bez konieczności ponoszenia ponadprzeciętnych nakładów.

Niebagatelną rolę w przeniesieniu niemal całego ciężaru sprzedaży ubezpieczeń na banki, odgrywają relacje, jakie wiążą klientów z doradcami finansowymi. Oczywiście sprawdza się to przy założeniu, że współpraca z bankiem odbywa się bez większych zakłóceń, a klient nie boryka się np. z problemem likwidacji trefnej polisolokaty, sprzedanej pod postacią klasycznego depozytu. Kontakty klientów z przedstawicielami firm ubezpieczeniowych są zazwyczaj sporadyczne, przez co nie sprzyjają budowie bardziej zażyłych więzi.

W odpowiedzi na potrzeby klientów

Bancassurance jest również odpowiedzią na potrzeby samych klientów, oczekujących profesjonalnej i kompleksowej obsługi. Konieczność dodatkowego dostarczenia dokumentów do ubezpieczyciela czy wysyłania listu poleconego pod wskazany adres to czynności, których nie chcemy wykonywać samodzielnie. Szczególnie kiedy za usługę zapłaciliśmy sowitą prowizję. Dzięki bankowości ubezpieczeniowej nic nie stoi na przeszkodzie, aby za jednym zamachem podpisać umowę kredytu, dorzucić do niej ubezpieczenie od utraty pracy czy polisę na życie, a następnie uświetnić ten moment kawą z bankowego ekspresu.

Bank – ubezpieczający czy pośrednik?

Do niedawna w procesie sprzedaży polis banki występowały w dwóch odmiennych, ale nie wykluczających się rolach. W pierwszej bank jawił się jako ubezpieczający, który zawierał umowę ubezpieczenia na rachunek swoich klientów. W innym przypadku bank oferował polisy na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa, wcielając się w tym samym w rolę pośrednika, który nie jest stroną umowy ubezpieczenia. Oczywiście tytułem pośredniczenia w sprzedaży polis, banki bez przeszkód pobierać mogły wynagrodzenie w postaci prowizji.

Podejście to nie było jednak wolne od wad. Po pierwsze zaczęły pojawiać się problemy w określeniu dokładnej roli banku przy zawieraniu umów ubezpieczenia, bo te często działały jednocześnie jako pośrednik i ubezpieczający. A to już mogło prowadzić do sprzecznych z dobrem klienta sytuacji. Przecież interesem ubezpieczającego jest jak najmniejsza szkodowość z polisy, a tą można ograniczyć, oferując rozwiązania niedopasowane do potrzeb i sytuacji klienta.

Z drugiej strony banki działające w roli pośredników, wynagradzane były przez towarzystwa ubezpieczeniowe za wolumen sprzedanych polis. A to rodziło liczne obiekcje – szczególnie te natury etycznej. Nie jest tajemnicą, że nieustannej walce o zyski towarzyszą silne pokusy, związane z oferowaniem rozwiązań przynoszących wymierne korzyści tylko jednej ze stron. W efekcie mocnej presji na wynik, dochodziło do sprzedaży ochrony ubezpieczeniowej nieadekwatnej do potrzeb klientów. Sytuacja ta nie spodobała się  nadzorowi finansowemu, który postanowił w końcu zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa.

Rekomendacja U

Narastające kontrowersje oraz zwiększająca się ilość sporów klientów z instytucjami finansowymi spowodowały mocną i czytelną reakcję ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. W efekcie powstała Rekomendacja U dotyczącą dobrych praktyk w zakresie bancassurance. Warto zwrócić szczególną uwagę na zbiór zaleceń wpływających bezpośrednio na wzmocnienie pozycji klienta. Oto one:

  • śmierć podwójnej roli – w myśl tej zasady bank nie może być jednocześnie pośrednikiem i ubezpieczającym,
  • jasna i czytelna informacja – bank musi w przystępny sposób informować klientów o warunkach potencjalnej polisy. Dzięki temu każdy będzie miał pewność, że polisa oferuje adekwatny i wystarczający poziom ochrony,
  • samodzielne dochodzenie roszczeń – spadkobiercy ubezpieczonego powinni mieć ułatwioną drogę do roszczeń w sytuacji, kiedy bank staje okoniem i nie zamierza dochodzić wypłaty świadczeń od zakładu ubezpieczeń,
  • nieskrępowana możliwość wyboru – zasada ta odsyła w niebyt dyktat związany z koniecznością skorzystania wyłącznie z polisy oferowanej przez bank. To po stronie klienta jest wybór pomiędzy ubezpieczeniem bankowym, a ubezpieczeniem zakupionym na własną rękę. Oczywiście polisa musi spełniać określone przez bank warunki brzegowe.

Bancassurance to właściwy kierunek

Sojusz zawarty przez banki i towarzystwa ubezpieczeniowe zdaje się właściwym kierunkiem, zapewniającym klientom wygodną i kompleksową obsługę. Kontrowersje jakie narosły wokół bancassurance w dużej mierze spowodowane były brakiem przepisów regulujących ten obszar. Ubezpieczenia komplementarne wykorzystywane były przez banki jako źródło dodatkowych prowizji. I nie byłby to czyn nieprzyzwoity, gdyby nie fakt, że część polis nie gwarantowała adekwatnej ochrony klientów.

Po wejściu w życie Rekomendacji U banki znacznie uprościły procedury, a także gruntownie przeszkoliły doradców odpowiedzialnych za sprzedaż polis ubezpieczeniowych. Działania te mają służyć prawidłowej ocenie potrzeb klienta oraz zapewnianiu najlepiej dopasowanych usług. Nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć w te zapewnienia. Jednak ręka wciąż pozostaje na pulsie.

 

Czytaj też: Zróbmy sobie dobrze – pożyczki społecznościowe

Czytaj też: Alternatywne metody pomnażania oszczędności – obligacje skarbowe

PORÓWNAJ KREDYTY
Bartłomiej Borucki
Oceń artykuł

Komentarze:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments