Skorzystaj z pomocy jednego z 200 naszych Konsultantów.
Finanse
Pracujemy:
pn. - pt. 8:00 - 17:00
Zadzwoń 22 270 00 00
Poradniki

Czy podwyżki cen prądu zrujnują budżety domowe Polaków?

Czy ceny prądu w 2020 roku wzrosną tak drastycznie, że zachwieją budżetami gospodarstw domowych? Sprawdziliśmy, jak to jest z tymi wzrostami cen energii elektrycznej i wyjaśniamy dlaczego taniej  już było.

 

Pod koniec 2019 roku całą Polskę obiegła informacja: „W 2020 zdrożeje prąd!”. Co więcej, nikt nie był w stanie dokładnie odpowiedzieć, na jakim poziomie będą to podwyżki. Premier Mateusz Morawiecki mówił jeszcze w listopadzie na antenie radia RMF FM: — Mam przekonanie, że uda się wypracować mechanizm, żeby gospodarstwa domowe nie miały podwyżki cen prądu.

W grudniu 2019 roku przypuszczenia premiera zweryfikowała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz: — Osobiście nie spodziewam się drastycznego wzrostu. Na poziomie gospodarstw domowych może to być około 10%. Z kolei szefowa Forum Energii, Joanna Maćkowiak-Pandera, prognozuje podwyżki na poziomie 15-20% dla gospodarstw domowych.

Ceny prądu w Polsce w 2020

Na całkowitą cenę, którą płacimy za prąd składają się koszty sprzedaży oraz koszty dystrybucji (transportu). Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) akceptuje taryfy zarówno dla sprzedaży (tylko do odbiorców w gospodarstwach domowych korzystających z taryfy tzw. sprzedawcy z urzędu), jak i dystrybucji energii elektrycznej (dla wszystkich grup odbiorców).

W 2019 roku mieliśmy do czynienia z tzw. ustawowym zamrożeniem cen na poziomie z czerwca 2018 roku. W konsekwencji w powszechnym mniemaniu ceny nie wzrosły. Dotyczy to jednak wyłącznie ich nominalnego poziomu w rozliczeniach z odbiorcami, a nie rynkowych stawek. Elementy wchodzące w skład ceny 1 kWh prądu:

  • koszt zakupu energii elektrycznej,
  • podatek VAT,
  • akcyza,
  • podatki i opłaty lokalne,
  • koszty własne dystrybutora,
  • marża dystrybutora,
  • koszty przesyłowe.

— To, że odbiorcy końcowi na swoich rachunkach za energię elektryczną nie widzieli większych kosztów energii, to zasługa „zamrożenia cen”, które zostało wprowadzone przez ustawodawcę jako rozwiązanie wyjątkowe – tłumaczy Rafał Gawin, prezes URE.

— Jednak nie oznacza to, że koszty realnie ponoszone przez przedsiębiorstwa energetyczne pozostały na niezmienionym poziomie w 2019 roku. Wprost przeciwnie, ustawowe wprowadzenie systemu rekompensat było spowodowane tym, że ceny energii rosły, a rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (sprzedawców) miały pokryć różnicę pomiędzy rzeczywistymi wyższymi kosztami, a niezmienionymi cenami dla odbiorców końcowych — dodaje prezes URE.

Ile w takim razie kosztuje prąd? Wszystko zależy od tego, na jakiego dostawcę się zdecydujemy. W 2019 roku średnia stawka za 1 kWh w taryfie G11 wynosiła 0,55 zł. Średnia cena na koniec stycznia 2020 roku to 0,61 zł za 1 kWh. Także mamy widoczny wzrost o ponad 10%. Ceny prądu w 2020 roku za jedną kWh, zakładając, że sprzedawca energii i operator systemu dystrybucyjnego (OSD) to te same firmy, prezentuje się następująco:

  • Innogy (RWE): 0,53 zł
  • Tauron PE: 0,55-0,60 zł
  • Enea S.A.: 0,59 zł
  • Energa Obrót: 0,67 zł
  • PGE Obrót: 0,64 zł

Kiedyś to były czasy — czyli podwyżki prądu o 137%

W Banku Danych Lokalnych GUS można znaleźć informacje o niektórych kosztach związanych z utrzymaniem domu i mieszkania, a więc cenę energii elektrycznej dla gospodarstw domowych (stawka za 1 kWh w taryfie G11, czyli dla odbiorców indywidualnych). Okazuje się, że w latach 1999-2014 cena prądu wzrosła o 137%.

Analitycy GUS obliczyli, że za średnią pensję netto w 1999 roku statystyczny Polak mógł kupić 3 815,04 jednostek energii elektrycznej, a w 2014 roku 3 694,78, czyli o 120,26 jednostek mniej. Według GUS średnia pensja netto w Polsce w 2020 roku wyniesie ok. 3800 zł. Na koniec stycznia średnia cena prądu w taryfie G11 wyniosła 0,66 zł, więc statystyczny Polak może kupić prawie 5758 jednostek energii elektrycznej.

Średnie ceny prądu w Polsce na przestrzeni lat

Podwyżki cen prądu a budżet domowy

Przewidywania analityków i polityków to jedno, a rzeczywiste wzrosty rachunków to drugie. Czy rzeczywiście musimy obawiać się drastycznych podwyżek energii elektrycznej? Sprawdziliśmy, ile kosztowało korzystanie z niektórych urządzeń elektrycznych w 2019 roku, a ile zapłacimy za to w 2020 roku.

UrządzenieŚrednie roczne zużycie prąduKoszt w 2019 r. (średnia cena prądu 0,55 zł)Koszt w 2020 r. (średnia cena prądu 0,61 zł)
Kuchnia indukcyjna z piekarnikiem470 kWh258.50 zł286.70 zł
Lodówka z zamrażarką272 kWh149.60 zł165.92 zł
Zmywarka188 kWh103.40 zł114.68 zł
Pralka166 kWh91.30 zł101.26 zł
Telewizor125 kWh68.75 zł76.25 zł
Laptop87 kWh47.85 zł53.07 zł
Razem:719.40 zł797.88 zł
Różnica:78.48 zł

Oczywiście średnie zużycie prądu różni się w zależności od użytkownika, warunków użytkowania urządzeń i czasu ich pracy. My podaliśmy szacunkowe zużycie energii dla danego urządzenia w średniej klasie cenowej.

Jak zmniejszyć rachunki za prąd?

Podwyżki cen prądu można złagodzić oszczędzaniem energii. URE przygotował poradnik „Jak zmniejszyć rachunki za energię elektryczną i zaoszczędzić”. W jego wstępie czytamy: „Nikt z nas nie lubi wydawać niepotrzebnie pieniędzy, a wysokie opłaty za energię elektryczną potrafią niemiło zaskoczyć. Warto jednak zastanowić się, czy wynikają one z ceny energii elektrycznej, czy też z nieświadomego zwiększania rachunków przez nas samych”.

Co możemy zrobić, aby płacić mniej za prąd? Pierwszym krokiem powinna być zmiana przyzwyczajeń, czyli umiejętne korzystanie ze sprzętów elektronicznych. Z poradnika URE dowiemy się, że zapłacimy niższy rachunek, kiedy np. dopasujemy taryfę energetyczną do swoich potrzeb, zainwestujemy w energooszczędny sprzęt lub efektywnie będziemy korzystać z naturalnego światła słonecznego.

Warto też pamiętać, że oszczędzać możemy przez zmianę sprzedawcy prądu — od lipca 2007 roku wszyscy odbiorcy mogą korzystać z prawa do zmiany sprzedawcy energii. Płacąc rachunek za energię elektryczną, płacimy za dwie usługi: za energię elektryczną oraz jego dostawę. Obecnie rolę dystrybutora i sprzedawcy energii zostały rozdzielone i z każdym z nich można podpisać oddzielną umowę. Strona Masz wybór pomoże w porównaniu ofert i decyzji, który sprzedawca energii elektrycznej jest najkorzystniejszy.

Ile Europejczycy płacą za prąd?

Czy ceny prądu w Polsce są na poziomie europejskim? Według danych Eurostatu w 2019 roku średnia cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Unii Europejskiej wyniosła 0,2159 EUR/kWh, co w przeliczeniu daje nam ok. 0,94 zł — prawie dwa razy drożej niż w Polsce w 2019 roku. Skrajne wartości obrazujące ceny za kil

Najwięcej za prąd płacą Niemcy (0,3088 EUR/kWh — 1,33 zł/kWh) i Duńczycy (0,2984 EUR/kWh — 1,29 zł/kWh). Najniższe ceny energii elektrycznej odnotowano w Bułgarii (0,0997 EUR/kWh — 0,43 zł/kWh), na Węgrzech (0,1120 EUR/kWh — 0,47 zł/kWh) i na Litwie (0,1255 EUR/kWh — 0,52 zł/kWh). Polskie ceny prądu należą do najniższych w Europie. Nawet podwyżki z początku 2020 roku tego nie zmieniają, bo wciąż będziemy płacić jedne z najniższych stawek.

Infografika - Ceny prądu dla gospodarstw domowych w Europie — pierwsza połowa 2019 roku 

Prąd drożeje, a co z milionem elektrycznych aut na polskich drogach?

W 2017 roku Mateusz Morawiecki, jeszcze jako wicepremier i minister rozwoju, zapowiedział, że Polska stanie się liderem elektromobilności, a na polskie drogi wyjedzie do 2025 roku milion aut na prąd. Co więcej, nasz kraj będzie produkował własne auto elektryczne. Powołano nawet dedykowane przedsiębiorstwo i zasilono go pieniędzmi ze spółek Skarbu Państwa, aby spełnił się sen o polskim samochodzie elektrycznym. Na razie czekamy.

Tymczasem dziś po naszych drogach porusza się około 10 tys. autobusów i samochodów elektrycznych. Obecnie przejechanie stu kilometrów autem elektrycznym kosztuje co najmniej 50 zł, a wiele wskazuje na to, że w niedługim czasie ten koszt wzrośnie nawet do 70 zł. Już teraz podróżowanie dieslem jest dwukrotnie tańsze. Dodatkowo operatorzy stacji ładowania elektryków zaczynają usuwać promocje, w których np. można było za darmo „zatankować” swój samochód.

Raport „Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce” został opracowany przez konsorcjum Atmoterm S.A. i Forum Elektromobilności na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Przeprowadzone badania pozwalają ocenić, na jakim etapie rozwoju elektromobilności jest Polska oraz wskazać szanse i zagrożenia związane z przygotowaniem systemu elektroenergetycznego do zmian związanych z rozwojem elektromobilności. Co wynika z badania?

W raporcie przedstawiono cztery scenariusze prognozowanego stanu floty pojazdów elektrycznych w Polsce w latach 2020-2050. Według najbardziej prawdopodobnego scenariusza po polskich drogach w 2025 r. będzie jeździć 300 tys. elektrycznych aut.

Co dalej z cenami prądu?

Analitycy przewidują, że ceny energii elektrycznej będą nadal rosły. Trudno jednak w tym momencie przewidzieć, jak wysokie to będą wzrosty. Należy też pamiętać, że ostatnie słowo o zatwierdzeniu taryf należy wciąż do URE.

Pocieszające dla indywidualnych odbiorców wydają się też słowa Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, które zapowiedział w radiowej Trójce, że rząd zrekompensuje gospodarstwom domowym wzrost cen prądu w 2020 roku, aby nie płaciły więcej za energię niż w 2019 roku. Polityk twierdzi, że konkretnych rozwiązań jeszcze nie ma, ale resort pracuje nad stosownym projektem.

 

Czytaj też: Rezygnacja z PPK – jak wypisać się z programu?

Czytaj też: Gwałtowny wzrost płacy minimalnej — czy to gotowa recepta na kryzys?

 

 

PORÓWNAJ KREDYTY
Wojciech Piesta
Oceń artykuł

Komentarze:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments