Ile tak naprawdę kosztuje nas podatek Belki?

trzy słoiki w wypełnione monetami nawiązujące do pomniejszania zysków o podatek Belki
Źródło zdjęcia: depositphotos.com

Zapewne wiele osób pomnażających oszczędności na lokatach bankowych zauważyło, że wypłacane odsetki są niższe niż wynikałoby to z oferowanego oprocentowania depozytu. Wszystko to za sprawą dodatkowego obciążenia. W poniższym tekście wyjaśniamy, czym jest podatek Belki, kiedy trzeba go odprowadzać i w jaki sposób rozliczyć go przed urzędem skarbowym.

 

Osoby, które kiedykolwiek posiadały lokatę bankową lub przechowywały pieniądze na koncie oszczędnościowym, z pewnością zetknęły się z dodatkowym obciążeniem w postaci podatku Belki. Jest to powszechnie stosowane określenie zryczałtowanego 19% podatku od dochodów kapitałowych. Potoczną nazwę daniny zawdzięczamy jego pomysłodawcy: Markowi Belce, który wprowadził ją w 2002 roku jako ówczesny minister finansów w rządzie Leszka Millera.

Ile aktualnie wynosi podatek Belki?

Podatek Belki, od momentu wprowadzenia, pochłania niezmiennie 19% wypracowanego zysku. Przedmiotem opodatkowania są przychody z kapitałów pieniężnych obejmujące m.in.:

  • odsetki od lokat i kont oszczędnościowych,
  • odsetki od obligacji,
  • przychody z tytułu zbycia akcji,
  • przychody z tytułu wypłaconej dywidendy,
  • przychodów z tytułu udziału w funduszach inwestycyjnych,
  • przychodów z tytułu zbycia instrumentów pochodnych.

Każda osoba fizyczna, pomnażająca środki finansowe na lokatach, kontach oszczędnościowych czy obligacjach, musi liczyć się z koniecznością, przekazania na rzecz państwa części wypracowanego zysku. Podatku nie unikną również inwestorzy dokonujący transakcji na rynku kapitałowym. Z kolei strata wynikająca np. ze spadku ceny nabytych wcześniej akcji nie skutkuje naliczeniem podatku.

Kto powinien odprowadzić podatek do urzędu skarbowego?

Podatek Belki jest pobierany i przekazywany fiskusowi przez płatnika, którym zazwyczaj jest podmiot wypłacający odsetki np. bank lub fundusz inwestycyjny. Jeśli więc w dniu zakończenia lokaty zgłosimy się do banku po odbiór pieniędzy, otrzymamy wpłacony wcześniej kapitał i odsetki pomniejszone już o 19-procentowy podatek. Sprawa wygląda odmiennie w przypadku osób samodzielnie inwestujących na giełdzie, które zobowiązane są do samodzielnych rozliczeń z urzędem skarbowym. W takie sytuacji niezbędne jest wypełnienie deklaracji podatkowej PIT 38.

Czy można uniknąć podatku Belki?

Przed 2012 rokiem istniała możliwość uniknięcia podatku od zysków kapitałowych. Pozwalały na to lokaty jednodniowe z dzienną kapitalizacją odsetek. Dzięki korzystnej dla podatników reguły matematycznej, kwota podatku zaokrąglana była do pełnych złotych. Jeśli zatem podatek wynosił mniej niż 50 gr, jego wartość zostawała zaokrąglana do zera. Niestety po nowelizacji ordynacji podatkowej furtka ta została na dobre zamknięta. Aktualnie podatek Belki zaokrąglany jest do pełnych groszy, uniemożliwiając jego ominięcie.

Mimo że lokaty jednodniowe przestały pełnić funkcję ochrony zysku przed dodatkowym obciążeniem, konsumenci w dalszym ciągu mogą pomnażać oszczędności bez podatku Belki. Jest to możliwe za sprawą IKE, czyli indywidualnych kont emerytalnych. Niestety zwolnieniu z opodatkowania podlegają tylko kwoty ograniczone limitem rocznych wpłat. Aktualnie maksymalna kwota wpłaty została ustalona na poziomie 12 789 zł, co stanowi prognozowaną trzykrotność miesięcznego, przeciętnego wynagrodzenia brutto w 2017 roku.

Kolejnym, bardzo istotnym warunkiem uprawniającym do przywileju zachowania całości odsetek, jest niewypłacanie pieniędzy zgromadzonych na IKE do ukończenia 60 roku życia. W przeciwnym wypadku zapłata podatku nas nie ominie. Osoby które preferują jednak oszczędzanie na standardowych depozytach terminowych, zachęcamy do zapoznania się z naszą porównywarką lokat bankowych. Dużą zaletą polecanego narzędzia jest forma prezentacji zysku, który automatycznie pomniejszany jest o podatek Belki Dzięki temu dowiemy się, jaka dokładnie kwota zasili nasze konto po zakończeniu lokaty.

 

Czytaj też: BIK – zweryfikuj historię kredytową, bez wychodzenia z domu

Czytaj też: Upadłość konsumencka – panaceum czy wysłużony slogan?

avatar

Powiązane tematy

Komentarze: