Skorzystaj z pomocy jednego z 200 naszych Konsultantów.
Finanse
Pracujemy:
pn. - pt. 8:00 - 19:00
Zadzwoń 22 417 11 63

Szybcy i sprawni – nowe przepisy ułatwią działania komorników?

Od września komornicy otrzymają nowe uprawnienia. Dzięki nim będą mogli nie tylko szybciej komunikować się z instytucjami państwowymi, ale również sprawniej zajmować środki zgromadzone na kontach, a nawet licytować na aukcjach internetowych zajęte w toku postępowania przedmioty. Czy należy obawiać się tych zmian? Kto na nich zyska?

zabawkowy, czerwony samochód pod młotkiem komornicznym
Źródło zdjęcia: depositphotos
OBLICZ ZDOLNOŚĆ

 

Istotę wprowadzonych zmian, zawrzeć można w jednym tylko zdaniu – trzy razy „e”, czyli e-zajęcia, e-licytacja oraz elektroniczna metoda komunikacji. Hasło to mimowolnie ciśnie się na język, przemycając kluczowe elementy obowiązujących przepisów. Efektem wprowadzonych zmian jest usprawnienie czynności komorniczych oraz uzbrojenie wierzycieli w argumenty, pozwalające na skuteczniejsze egzekwowanie swoich praw.

Pierwsze z wymienionych udogodnień pozwoli komornikom błyskawiczne zajmować środki finansowe zgromadzone na kontach dłużników. E-licytacja, czerpiąc z doświadczeń portali aukcyjnych, otworzy możliwości sprzedaży majątku dłużnika z wykorzystaniem licytacji internetowych. Ostatnie rozwiązanie służyć ma przyspieszeniu wymiany informacji pomiędzy komornikami a urzędami administracji państwowej. Zajmijmy się jednak wszystkim po kolei.

Na życiowym zakręcie, czyli co może zrobić mi komornik?

Nie można z góry zakładać, że dłużnik niespłacający w terminie swoich zobowiązań, jest osobą nieuczciwą. Oczywiście mamy niekiedy do czynienia z ludźmi, którzy z góry zakładają, że pożyczone środki nie wrócą do ich pierwotnego właściciela. Z drugiej strony znajdują się jednak osoby, których kłopoty nie są efektem złych intencji, a wynikiem niesprzyjających okoliczności. Trudno przewidzieć takie zdarzenia jak nagła choroba czy utrata pracy. Bez względu na okoliczności, każdy dłużnik narażony jest na postępowanie komornicze.

Do tej pory cześć środków pieniężnych, znajdujących się na rachunkach bankowych dłużnika, podlegała ochronie. Kwota wolna od zajęcia, bo o niej mowa, stanowiła trzykrotność przeciętnego, miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Zgodnie z informacją Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie w lipcu 2016 roku wynosiło 4.291,85 złotych, co przekłada się na kwotę wolną od zajęcia w wysokości 12.875,55 złotych.

Warto zwrócić uwagę, że opisywana kwota miała charakter jednorazowy i nieodnawialny. Oznaczało to, że musiała wystarczyć dłużnikowi przez cały okres postępowania egzekucyjnego, a to w skrajnych przypadkach mogło trwać nawet kilka lat. Wedle nowych przepisów, kwota objęta ochroną przed zajęciem ustalana będzie miesięcznie i stanowić ma 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę. W związku z tym do końca 2016 roku, komornik będzie musiał pozostawić do dyspozycji dłużnika, kwotę nie mniejszą niż 1.387,50 złotych miesięcznie.

W celu przyspieszenia postępowań egzekucyjnych, wprowadzone zostało narzędzie o nazwie e-zajęcie, pozwalające na błyskawiczną blokadę środków finansowych zdeponowanych na kontach bankowych dłużnika. Dotychczasowe działania opierały się na fizycznym obrocie dokumentów. W celu dokonania zajęcia konta, bank musiał otrzymać stosowne pismo od komornika, a to wymagało czasu, który dłużnik mógł wykorzystać na „wyczyszczenie” konta. Łatwo wyobrazić sobie bezskuteczność egzekucji z rachunku bankowego, którego saldo wynosi zero złotych.

Licytacja zdalna – majątek dłużnika na internetowej aukcji

W odpowiedzi na postępującą cyfryzację społeczeństwa, komornicy otrzymają nowe narzędzie, zwiększające z jednej strony efektywność prowadzonych czynności, a z drugiej sprzyjające osiąganiu zadowalających cen za sprzedawane przedmioty. Mowa tu o e-licytacji ruchomości. Należy dodać, że rozwiązanie to uruchomione opóźnieniem sięgającym 6 miesięcy.

Od strony technicznej e-licytacja przypominać będzie popularne serwisy aukcyjne, opierając się m.in. na zasadach znanych Allegro. Każdy użytkownik, który odszuka interesującą ofertę, będzie mógł wziąć udział w aukcji. W tym celu wymagane będzie założenie darmowego konta. Uwierzytelnienie nastąpi tradycyjnie, za pomocą loginu i hasła lub z wykorzystaniem bezpiecznego podpisu elektronicznego. Następnym krokiem jest wpłata rękojmi oraz zgłoszenie udziału w licytacji.

Co ważne, e-licytację będzie można przeprowadzić jedynie na wniosek wierzyciela. Komornicy będą mogli sprzedawać w sieci wyłącznie ruchomości, czyli z definicji rzeczy, które można fizycznie przenieść. Na aukcjach nie będzie można licytować mieszkań czy domów. W przypadku powodzenia projektu jego funkcjonalność zostanie zapewne poszerzona o sprzedaż nieruchomości. Szlak ten z powodzeniem przetarły już Węgry.

Gdzie tkwi rewolucyjność rozwiązania? Na myśl przychodzi od razu zasięg i dostępność internetowych aukcji. Dotychczasowe licytacje komornicze, w wyobrażeniu wielu osób zbyt skomplikowane, omijane były szerokim łukiem. Rozwiązanie o przejrzystości znanych portali aukcyjnych, ma szanse na odczarowanie tej niedogodnej sytuacji. Wzmożone zainteresowanie licytacjami komorniczymi przełoży się na wyższy popyt, a to z kolei zapewni wyższe ceny sprzedawanych przedmiotów. Idąc tym torem rozumowania szanse wierzyciela na odzyskanie długu wzrosną.

Szybciej, taniej, lepiej – spodziewane efekty nowych przepisów

Kolejną nowością jest zmiana w sposobie komunikacji pomiędzy komornikami a instytucjami państwowymi, takimi jak sądy, urzędy skarbowe czy organy egzekucyjne. Rozwiązanie proste i skuteczne – tradycyjne listy zastąpią maile. W tym celu komornicy wykorzystają elektroniczną Platformę Usług Administracji Publicznej tzw. ePUAP. Korzyścią wynikającą z zastosowania nowej metody wymiany informacji jest niewątpliwie oszczędność czasu, co powinno przełożyć się na zasadnicze przyspieszenie postępowań komorniczych.

Obowiązujące przepisy mają służyć poprawie efektywności pracy komorników, pozwalając na szybkie i skuteczne egzekwowanie problematycznych długów. Mają również wspierać wierzycieli, dając podstawę do łatwiejszego dochodzenia swoich praw. Paradoksalnie na nowych przepisach skorzystają również sami dłużnicy. Mamy tu na myśli kwotę wolną od zajęcia, która w obecnym kształcie ustalana będzie w ujęciu miesięcznym, zapewniając regularne wpływy na rachunek bankowy. Chociaż to suma niewielka, pozwolić może na zaspokojenie podstawowych potrzeb dłużnika, będąc przyczynkiem do poprawy jego trudnej sytuacji.

 
Czytaj też: Upadłość konsumencka – panaceum czy wysłużony slogan?

Czytaj też: BIK – zweryfikuj historię kredytową, bez wychodzenia z domu

PORÓWNAJ KREDYTY
avatar

Powiązane tematy

osoby przekazujące sobie woreczek z symbolem dolara

Smartney – opinie i recenzja

Będąc w potrzebie finansowej można zgłosić się po zastrzyk gotówki do banku lub firmy pozabankowej. Ze względu na ogromny wybór...

Komentarze:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o