Skorzystaj z pomocy jednego z 200 naszych Konsultantów.
Finanse
Pracujemy:
pn. - pt. 8:00 - 19:00
Zadzwoń 22 417 11 63

Banknoty z kapelusza — czym jest bezwarunkowy dochód podstawowy?

banknoty wypadające z kapelusza
Źródło obrazka: depositphotos

„Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy” — powiedzenie znane z PRL ma szansę wrócić na salony. Dlaczego? Przez coraz większą popularność bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP), czyli pieniędzy za darmo i to dla wszystkich — przynajmniej w teorii. Sprawdziliśmy, skąd wzięło się pojęcie bezwarunkowego dochodu podstawowego i czy ma szansę stać się powszechnym modelem światowych gospodarek.

W modelu BDP w najprostszym rozumieniu chodzi o to, że państwo zapewnia każdemu swemu obywatelowi środki finansowe wypłacane niezależnie od dochodu i sytuacji finansowej. Jest on bezwarunkowy, bo beneficjent nie musi spełniać kryteriów związanych z jego sposobem życia lub stanem posiadania. Co więcej, otrzymując wsparcie w ramach BDP, osoba może swobodnie pracować i uzyskiwać dochody z innych źródeł.

Bezwarunkowy Dochód Podstawowy niejedno ma imię

Warto zaznaczyć, że nie ma jednolitej terminologii w kwestii Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (w tekście będziemy używać tej nazwy), który może być określany także jako:

  • Basic Income Guarantee (BIG) w Stanach Zjednoczonych,
  • Basic Income Grant (BIG) w Namibii,
  • Гарантированный минимум (Gwarantowane Minimum) w Związku Radzieckim,
  • Social Credit w Australii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Nowej Zelandii w latach 20. XX w.,
  • Grundeinkommen, Sozialdividende, Existenzgeld lub Bürgergeld w krajach niemieckojęzycznych.
  • Universal Basic Income (UBI) nazwa używana przez Philippe Van Parijsa,
  • Premia państwowa, dywidenda narodowa, dywidenda socjalna, wynagrodzenie obywatelskie, dochód obywatelski, grant powszechny, dochód podstawowy — to inne nazwy spotykane w opracowaniach ekonomistów.

Stopień edukacji wpływa na poparcie BDP

Biuro Analiz, Dokumentacji i Korespondencji Kancelarii Senatu przytacza opublikowany w 2017 roku Europejski Sondaż Społeczny, z którego wynika, że w Rosji poparcie dla uniwersalnego dochodu wynosi 73,2%, a w Norwegii jedynie 33,7%. Mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej bardziej entuzjastycznie myślą o BDP i ten model popiera 65% Słoweńców, 58,5% Polaków, 52,2% Czechów.

Główni europejscy przeciwnicy BDP mieszkają we wspomnianej Norwegii (66,3% nie chce tego systemu), ale też w Szwecji (62,4%), Islandii (54%) i Holandii (50,2%). Badania przeprowadzone w USA dały następujący wynik: 43% poparło ideę, 39% było przeciw, a 18% nie wypowiedziało się ani za, ani przeciw. Młodszy wiek i niższy stopień edukacji korelowały z wyższym poparciem dla wprowadzenia dochodu gwarantowanego.

Helweci mówią – nie!

Tu warto też wspomnieć o Szwajcarach, którzy w 2016 roku decydowali w referendum, czy państwo ma im wypłacać miesięcznie 2,5 tys. franków szwajcarskich (obecnie 9,5 tys. zł) dla dorosłych i 625 franków szwajcarskich (2,4 tys. zł) dla dzieci do 18. roku życia. Okazało się, że aż 76,9% Szwajcarów nie chciało tych pieniędzy.

Po co nam bezwarunkowy dochód podstawowy?

Pieniądze z BDP mają zapewnić możliwość minimalnej egzystencji, ale nie tylko. Zwolennicy tego modelu od zawsze powtarzają, że chodzi tu o walkę z ubóstwem, a co za tym idzie z przestępczością, która bardzo często z ubóstwem idzie w parze. Bezwarunkowy Dochód Podstawowy ma też wyrównywać szanse rozwoju w społeczeństwach oraz poprawiać jakość życia mieszkańców. Współcześnie pieniądze dla każdego są również pomysłem łagodzenia negatywnych ekonomicznych skutków robotyzacji i automatyzacji pracy.

5 cech wzorcowego bezwarunkowego dochodu podstawowego:

  • Okresowy — środki wypłacane są w regularnych odstępach czasu, np. co miesiąc. Jednorazowe wsparcie to nie jest bezwarunkowy dochód podstawowy.
  • Płatność gotówkowa — dochód wypłacany jest w środkach wymiany (zwykle pieniądze), które pozwalają beneficjentom samemu zdecydować, jak je wydadzą. Wsparcie w postaci żywności, odzieży, usług, kuponów na konkretne cele itd. to nie jest bezwarunkowy dochód podstawowy.
  • Indywidualny — środki wypłacane są indywidualnie dla każdej osoby objętej systemem bezwarunkowego dochodu podstawowego, a nie np. na całe gospodarstwo domowe.
  • Uniwersalny — środki otrzymuje każda osoba objęta systemem, nie ma kryterium dochodowego.
  • Bezwarunkowy — środki są wypłacane bez wymogu pracy lub wykazywania gotowości do pracy.

Pieniądze dla wszystkich to utopia

Skąd pomysł, aby za darmo rozdawać obywatelom pieniądze? Idea BDP ma swoje początki w ok. 1516 roku, kiedy to angielski myśliciel, pisarz i polityk Tomasz Morus (Thomas More) opublikował swoją książkę „Utopia”, a właściwie „Książeczka zaiste złota i niemniej pożyteczna jak przyjemna o najlepszym ustroju państwa i nieznanej dotąd wyspie Utopii”. Jego wizja lepszego, sprawiedliwszego ustroju zakładała co prawda brak własności prywatnej, ale autor bardzo mocno podkreślał fakt, że to brak istotnych nierówności społecznych może prowadzić do harmonijnego i pokojowego rozwoju.

Każdy człowiek ma prawo do dóbr naturalnych

Innym ważnym myślicielem, którego uznaje się za prekursora BDP, był brytyjski pisarz doby oświecenia Thomas Paine. To człowiek, który czynnie uczestniczył w rewolucji amerykańskiej i jest stawiany w gronie ojców założycieli USA oraz traktowany jako jeden z prekursorów liberalizmu. Paine w książce „Agrarian Justice” (1797) tłumaczył, że zyski z podatku od własności ziemskiej są dobrem wspólnym, bo każdy człowiek ma naturalne prawo do dóbr naturalnych. Każdy posiadacz ziemi powinien płacić rentę gruntową, którą rząd powinien wydawać na wspólne cele całej społeczności.

Warto wspomnieć też Bertranda Russella, brytyjskiego filozofa, logika, matematyka, działacza społecznego i eseisty, który twierdził, że Bezwarunkowy Dochód Podstawowy to sposób na połączenie powabu socjalizmu z urokiem anarchizmu.

XX wiek pokochał bezwarunkowy dochód podstawowy

Prawdziwy boom na BDP zaczął się w XX wieku. W 1920 roku Dennis Milner, członek brytyjskiej Partii Pracy, przedstawił pierwszą propozycję dochodu podstawowego w dzisiejszym rozumieniu, ale jego pomysł nie zyskał aprobaty. BDP wszedł na salony w latach 80. za sprawą takich tuzów jak Jan Tinbergen, Milton Friedman, James Meade, Herbert Simon, James Tobin, Götz Werner, czy Robert Solow. Warto zaznaczyć, że Martin Luther King był także gorącym zwolennikiem BDP.

James Meade, noblista w dziedzinie ekonomii, to jeden ze zwolenników BDP na poziomie minimum socjalnego pozwalającego jednostce na przeżycie. Według Meade’a bogaci przedstawiciele społeczeństw posiadają liczne dobra nie tylko dzięki swojej pracy, ale przez fakt bycia częścią konkretnej społeczności zamieszkującej dany obszar. Bardzo ważna jest też „zbiorowa praca i innowacyjność”, czyli np. praca kobiet wychowujących dzieci, która nie jest brana pod uwagę przy wynagrodzeniach w systemie gospodarki kapitalistycznej.

Oddajmy pracę robotom i żyjmy pełnią życia!

Dziś idea BDP ewoluuje — rękę na pulsie zmian trzyma Basic Income Earth Network (BIEN), czyli sieć skupiająca zwolenników BDP z całego świata. Wyrównywanie nierówności społecznych i walka z ubóstwem niezmiennie są elementem modelu, ale dochodzi jeszcze inna, bardzo ważna kwestia — łagodzenie skutków robotyzacji i automatyzacji pracy w każdej branży. Nie dziwi fakt, że Elon Musk, Mark Zuckerberg, Richard Branson, czy Bill Gates to ludzie, którzy postulują wprowadzenie dochodu bezwarunkowego.

Praca w czasach sztucznej inteligencji

Bill Gates popiera ideę BDP, ale twierdzi, że na taki model musimy jeszcze poczekać, bo obecnie społeczeństwa nie są wystarczająco bogate. Elon Musk w wywiadzie dla CNBC powiedział: — W wyniku postępującej automatyzacji wszyscy będziemy musieli mieć zapewniony bezwarunkowy dochód podstawowy albo coś w tym stylu. Nie jestem pewien, co będziemy robić. Zyskamy dużo więcej czasu na interesujące i bardziej skomplikowane zadania niż zwykła praca. Musimy nauczyć się żyć w świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję. To spore wyzwanie.

Donośny głos pokolenia milenialsów

Na koniec wyliczanki zwolenników BDP warto wspomnieć o Rutgerze Bregmanie. Ten holenderski myśliciel urodził się w 1988 roku, więc jest jednym z głosów pokolenia milenialsów. To głos donośny, gdyż wielu uznaje go za jednego z najważniejszych współczesnych myślicieli Europy.

W swojej książce „Utopia dla realistów” tłumaczy, dlaczego świat powinien wprowadzić Bezwarunkowy Dochód Podstawowy. Według niego to, że coś jest nierealistyczne albo nieracjonalne, może w istocie uczynić niemożliwe nieuniknionym — i jest to jedyny sposób, aby zbudować idealny świat. — Dzięki BDP osoby wykonujące obecnie „bullshit jobs” będą mogły zająć się bardziej pożytecznymi rzeczami, które zawsze je interesowały, ale dotychczas nie miały środków na ich realizację — tłumaczy Bregman.

Ministerstwo mądrych kroków

Zwolennicy BDP bardzo często zwracają uwagę na fakt, że współczesne systemy socjalne pochłaniają olbrzymie pieniądze, a ich beneficjenci muszą wykazać się cierpliwością i energią, aby złożyć wszystkie niezbędne dokumenty i otrzymać wsparcie.

To trochę tak, jak w skeczu grupy Monty Python „Ministerstwo głupich kroków (ang. The Ministry of Silly Walks)” — urzędy, zamiast wspierać ludzi, wymyślają nowe, niedorzeczne procedury. BDP ma rozwiązać problem przerostu biurokracji przez wyeliminowanie warunkowych form pomocy socjalnej, do których obsługi potrzebne są rzesze urzędników.

Niesprawiedliwy podział dóbr

Według Marc’a de Basquiat i Gaspard’a Koeniga, którzy postulują wprowadzenie BDP we Francji, państwo wydaje ok. 400 mld euro rocznie na cele społeczne, a i tak nie może poradzić sobie z biedą. W dodatku ok. 68% ubogich osób, które powinny otrzymywać świadczenia społeczne, nawet o tym nie wie.

To wszystko sprawia, że dobra materialne nie są rozdzielane sprawiedliwie. BDP ma być lekiem na tę niesprawiedliwość. Według raportu ONZ, 1% najbogatszych ludzi na Ziemi posiada około 40% całego majątku ludzkości, 10% najbogatszych posiada 85%, a biedniejsza połowa ludzkości posiada mniej niż 1%.

 

Co więcej, zwolennicy BDP twierdzą, że nie można zmuszać ludzi do pracy, która ma przynieść im pieniądze na utrzymanie się. Trzeba odwrócić powszechnie przyjęte zasady i dać ludziom darmowe środki, aby praca stała się wolnym wyborem, a nie przymusem.

Bezwarunkowo pójdziemy wszyscy z torbami

Oddajmy głos przeciwnikom BDP, którzy są zdania, że rezygnując nawet z obecnych systemów socjalnych, i tak nie skumulujemy wystarczającego kapitału na urzeczywistnienie takiego modelu. W USA wprowadzenie dochodu bezwarunkowego wymagałoby dwukrotnie większych nakładów finansowych z budżetu w stosunku do obecnych kosztów na cele socjalne — ten hipotetyczny program kosztowałby 3 biliony dolarów rocznie.

Oponenci BDP zauważają też, że idea, która ma zasypywać nierówności społeczne, w istocie doprowadzi do pogłębiania tych różnic. Dlaczego? Problemem nie jest tylko to, że ludzie są biedni, ale cały globalny system ekonomiczny, który faworyzuje wielkie korporacje. Wprowadzenie BDP w jakimś stopniu pomogłoby najbiedniejszym poprawić swój los, ale i tak to najbogatsi byliby beneficjentami tego systemu — pieniądze z BDP będą wydawane na produkty i usługi, których właścicielami są wielkie firmy.

Stosunek do pracy w poszczególnych krajach jest różny

Dodatkowo w najbogatszych państwach systemy socjalne są tak hojne, że wycofanie ich na rzecz BDP zubożyłoby dotychczasowych odbiorców opieki społecznej w takich krajach jak Finlandia, Francja, Włochy, Szwecja, Norwegia, Wielka Brytania.

Myśląc o BDP, nie można też zapomnieć o mentalności poszczególnych społeczeństw. Olivia Goldhill pisze, że chęć podjęcia pracy będzie różna w różnych państwach. Francuzi nie lubią pracować dużo, stąd Bezwarunkowy Dochód Podstawowy we Francji może wywołać większy spadek podaży pracy niż choćby w Japonii, której mieszkańcy wydają się bardziej pracowici.

Darmowe pieniądze bez wartości

Amerykański ekonomista Hymana A. Minsky zwraca uwagę na jeszcze jedną wadę BDP. Chodzi o inflację. Rozdawanie pieniędzy każdemu: bogatemu, biednemu, pracującemu, bezrobotnemu, młodemu i staremu spowoduje szybki wzrost inflacji, a w niektórych przypadkach doprowadzi do hiperinflacji, która potrafi rozsadzić gospodarkę państwa.

Tym samym siła nabywcza uzyskana dzięki BDP zostałaby całkowicie zaabsorbowana wyższymi cenami dóbr. Tu trzeba przytoczyć jednak słowa Scotta Santensa, który uważa, że pieniądze na gwarancję BDP byłyby już istniejącymi pieniędzmi, którymi obraca się w danym systemie gospodarczym. Nie miałoby więc miejsca zwiększanie podaży pieniądza poprzez jego emisję.

Skąd wziąć pieniądze, aby je rozdawać?

Rozważając plusy i minusy wprowadzenia BDP nie można nie zapytać, skąd brać na to wszystko pieniądze. Owszem, to budżety państw mają zapewnić środki na utrzymanie systemu, ale budżety państw skądś te pieniądze muszą wziąć. Najpopularniejsze propozycje finansowania bezwarunkowego dochodu podstawowego:

  • podatek od dochodu lub jakiś nowy podatek, jeśli wpływy z tego pierwszego są za niskie;
  • podatek od konsumpcji, taki jak podatek VAT;
  • podatek od dochodów kapitałowych i spadku;
  • składki na ubezpieczenie społeczne;
  • opłaty za korzystanie ze wspólnych dóbr, czyli np. z bogactw naturalnych;
  • opłaty środowiskowe, np. związane z emisją gazów cieplarnianych;
  • reforma monetarna;
  • zlikwidowanie systemu zasiłków dla bezrobotnych i systemu emerytalnego.

Tyle teorii. Jedno jest pewne, ekonomiści na całym świecie główkują, co zrobić, aby nierówności społeczne się nie pogłębiały i jak zmniejszyć skalę ubóstwa. No i jeszcze te roboty, które mają zabrać nam pracę. Tymczasem sprawdźmy, jak Bezwarunkowy Dochód Podstawowy lub jego wariacje sprawdzają się w praktyce. W wielu miejscach na świecie władze zdecydowały się wprowadzić tę ideę w życie — przedstawiamy wybrane przykłady.

Alaska dzieli się bogactwem

Przenieśmy się w czasie do roku 1976. Jesteśmy na Alasce, gdzie właśnie lokalne władze stwierdziły, że przecież wydobycie ropy i gazu w Zatoce Prudhoe przynosi stanowi ogromne bogactwo. To doskonały powód, aby mieszkańcy Alaski otrzymali część tego bogactwa zupełnie za darmo. Tak powstał fundusz Alaska Permanent Fund, z którego wypłaca się mieszkańcom świadczenie uznawane za przykład bezwarunkowego dochodu.

Dochód bezwarunkowo walczący z biedą

W latach 2008-2009 odmiana BDP nazwana „Basic Income Grant” miała być sposobem na walkę z biedą w namibijskiej miejscowości Omitara, w regionie Omaheke, której populacja to ok. 1 200 osób. Najbiedniejsi obywatele otrzymywali tam kwotę 10 euro miesięcznie. Pierwszym efektem wprowadzenia BDP było pozbycie się wstydu, który jest nieodłącznym elementem biedy — ludzie chętniej udzielali się w życiu społeczności.

A co z ekonomicznymi skutkami? Nastąpił wzrost aktywności gospodarczej o 30% — rozkwitły mikroprzedsiębiorstwa. Bezrobocie spadło o 50%, a przestępczość o 40%. Odsetek gospodarstw domowych zagrożonych ubóstwem spadł z 76% do 37%. Programu nie kontynuowano z prostego powodu, skończyły się pieniądze.

Pieniądze we Włoszech nie bezwarunkowo

Oficjalnie premier Włoch, Giuseppe Conte jest bezpartyjny, ale wspiera go Ruch Pięciu Gwiazd (M5S). Ta partia głosi hasła antykorupcyjne, ekologiczne, eurosceptyczne i promujące demokrację bezpośrednią, ale komentatorzy nie mają wątpliwości, że to ugrupowanie populistyczne.

To M5S wymyślił włoską wersję BDP, która obowiązuje od kwietnia 2019 roku. Dla jednej osoby świadczenie nie może być niższe niż 480 euro, ale nie wyższe niż 780 euro. Czteroosobowa rodzina z dwojgiem nieletnich dzieci może liczyć na kwotę do 1180 euro, a już rodzina z dwojgiem nieletnich dzieci i jednym dorosłym dzieckiem dostanie do 1330 euro miesięcznie.

Koszt programu to ok. 7 mld euro. Objętych nim zostanie 1,8 mln gospodarstw domowych, łącznie około 5 mln osób. Będą wśród nich też najubożsi emeryci oraz 164 tys. rodzin imigrantów, mieszkających legalnie we Włoszech

Czy włoski rząd zachęca do lenistwa?

Włoska opozycja krytykuje rząd za promowanie lenistwa, tymczasem trzeba podkreślić, że Włosi nie wprowadzili BDP. Dlaczego? Przede wszystkim model włoski nie jest bezwarunkowy. Biura pośrednictwa pracy mają proponować zatrudnienie beneficjentom świadczenia — przy pierwszej propozycji miejsce pracy może znajdować się w odległości do 100 kilometrów od miejsca zamieszkania, ale przy drugiej propozycji odległość może wzrosnąć do 250 kilometrów. Odrzucenie trzech ofert pracy pozbawia prawa do dodatku.

Program nie obejmuje też automatycznie określonej grupy ludzi, więc konieczne jest złożenie wniosku — za podanie fałszywych danych o sytuacji ekonomicznej grozi od 2 do 6 lat więzienia. Jest też obowiązek posyłania dzieci do szkoły, a pieniędzy nie można wydać na alkohol czy hazard. Nad wszystkim ma czuwać włoska Gwardia Finansowa.

Finlandia testuje dochód podstawowy

Fiński rząd w latach 2017-2018 wprowadził swoją wersję BDP. Losowo wytypowano 2000 osób w wieku od 25 do 58 lat, które w przeszłości pobierały zasiłek dla bezrobotnych. Każda z tych osób otrzymywała kwotę 560 euro miesięcznie — pieniądze nie były opodatkowane, a rząd wypłacał je nawet wtedy, jeśli beneficjent miał lub znalazł pracę w trakcie trwania programu.

Jedynie urząd ubezpieczeń socjalnych Kela zachęcał uczestników do większej aktywności na rynku pracy i podejmowania dodatkowych możliwości zarobkowych, ale odmowa proponowanego zatrudnienia nie wiązała się z pozbawieniem praw do dochodu podstawowego. Całkowity koszt eksperymentu to 20 mln euro — gdyby każdy Fin miał otrzymywać 560 euro miesięcznie, koszty wzrosłyby do 11 miliardów euro, a to stanowi 5% fińskiego budżetu.

Poprawa zdrowia i dalszy brak chęci do pracy

Fiński rząd postanowił nie przedłużać funkcjonowania systemu. Osoby korzystające z dochodu podstawowego twierdziły, że poprawił się ich stan zdrowia, obniżył poziom stresu i zwiększył stopień zadowolenia z życia, ale pieniądze nie zachęciły ich do większej aktywności na rynku pracy, a taki był główny cel. Ohto Kanniainen, jeden z ekonomistów wdrażających program powiedział: — Potwierdziły się nasze obawy, że tak działający system zachęt nie zmieni zachowań bezrobotnych na rynku pracy.

Co dalej z bezwarunkowym dochodem podstawowym?

Obecnie przeciwnicy i zwolennicy BDP są zgodni, że jest to idea, którą nadal trzeba badać i analizować sens jej wprowadzenia. Nie można też przenieść rozwiązań, które zadziałały w jednym państwie do innego, bo tu bardzo ważny jest kontekst, sytuacja społeczna i ekonomiczna. Decyzja o tym, czy wprowadzić Bezwarunkowy Dochód Podstawowy, czy nie, powinna być gruntownie przemyślana, bo o wiele trudniejsze będzie wycofanie się z niej niż samo wdrożenie.

A może jeszcze w tym stuleciu roboty i sztuczna inteligencja będą zastępować nas w każdej dziedzinie życia, więc nie pozostanie nam nic innego jak słodkie nicnierobienie i cieszenie się życiem? Nie będzie trzeba mieć ani pieniędzy, ani pracy, gdyż maszyny spełnią wszystkie nasze zachcianki. Witajcie w Matriksie!

 

Czytaj też: 4 sposoby jak stać się bogatym (i być może szczęśliwym)?

Czytaj też: Miara dobrobytu, czyli produkt krajowy brutto (PKB)

 

 

Powiązane tematy

Komentarze:

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o