Kredyt hipoteczny z rodzicami – czy się tak da?

model białego domu w dłoniach na czarnym tle
Źródło obrazka: depositphotos.com

Jesteś młody i marzysz o własnym mieszkaniu lub domu, ale bank odmawia ci kredytu hipotecznego z uwagi na brak zdolności kredytowej? Pomyśl o zaciągnięciu zobowiązania wspólnie z rodzicami. Wymaga to jednak determinacji i dobrej woli wszystkich zainteresowanych.

Zaciąganie wysokokwotowych zobowiązań z przez osoby młode, które nie mogą wykazać się długą i dobrą historią kredytową nie jest łatwe. Wszystko utrudniają także niskie zarobki i umowy o pracę na czas określony. Banki stawiają wiele wymagań, którym trudno sprostać okresie, kiedy potrzeba usamodzielnienia się jest największa. Niestety często zabezpieczenie w postaci wpisu do hipoteki finansowanej nieruchomości jest czynnikiem niewystarczającym.

Zakup mieszkania to nie tylko kwestia zdolności kredytowej, ale również posiadania wymaganego wkładu własnego w wysokości 20 proc. W większych miastach cena metra kwadratowego przekracza 5 tys. zł, więc chęć zakupu mieszkania o powierzchni ok. 50 m. kw. oznacza konieczność posiadania oszczędności rzędu 50 tys. zł. Dla wielu młodych ludzi to marzenie ściętej głowy. Co prawda niektóre banki godzą się na sfinansowanie lub ubezpieczenie części wkładu własnego, ale każą sobie za to płacić w postaci wyższej prowizji lub marży. Niestety przekłada się to na wysokość raty kredytu, a ta ma istotny wpływ na wynik oceny zdolności kredytowej. No i błędne koło się zamyka.

Kochani rodzice

Cóż ma więc zrobić młody człowiek marzący o samodzielności? Oczywiście może wynająć mieszkanie. Tyle tylko, że opłaty za jego wynajem oddalają perspektywę zgromadzenia wkładu własnego na zakup wymarzonego mieszkania. Inna możliwość to zawarcie porozumienia z rodzicami i wspólne zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Można je ustanowić także z innymi członkami rodziny (np. starszym rodzeństwem, dalszymi krewnymi) lub osobami obcymi. Nie ma ku temu żadnych prawnych przeciwwskazań. Trzeba jedynie pamiętać, że potencjalny kredytobiorca, jeśli zawarł związek małżeński i nie ma ustalonej rozdzielności majątkowej, musi przystąpić do zobowiązania wraz ze współmałżonkiem.

Zaciągnięcie kredytu z innymi osobami może być niespodziewanie korzystne, bo osoby starsze mogą się na ogół wykazać długą i rzetelną historią kredytową (choćby z tytułu używania kart kredytowych, zapłaconych wcześniej pożyczek gotówkowych czy ratalnych), mają ustabilizowaną sytuację zawodową (umowa o pracę na czas nieokreślony, przeważnie wyższe zarobki niż osoby dopiero rozpoczynające karierę zawodową) i nie mają „obciążeń” związanych z wychowywaniem małoletnich dzieci. Wszystkie te elementy mają korzystny wpływ na zdolność i wiarygodność kredytową. Szczególnie ta ostatnia ma bardzo duży wpływ na potencjalne warunki udzielonego kredytu.

Pewną przeszkodą mogą być natomiast przyzwyczajenia rodziców wynikające z korzystania z produktów jednego banku przez wiele lat, a nawet przez całe życie. Zaciągnięcie kredytu hipotecznego może oznaczać konieczność zmiany nawyków, bo wiele banków warunkuje przedstawienie atrakcyjnej oferty od skorzystania z produktów dodatkowych, np. założenia rachunku ROR, regularnych wypływów wynagrodzenia czy aktywnego korzystania z karty kredytowych.

Wyższy wiek, krótszy kredyt

Sytuacja życiowa rodziców jest z jednej strony czynnikiem pozytywnym, jednak ich wiek działa na niekorzyść kredytobiorców. Większość banków wymaga bowiem, by kredyt został spłacony do chwili osiągnięcia przez najstarszego z kredytobiorców określonego wieku, np. 70 lub 75 lat. Oznacza to, że zaciągając zobowiązanie z rodzicami (ludźmi zapewne w wieku 50-55 lat) można liczyć na maksymalnie 25-letni okres kredytowania. Im krótszy czas finansowania, tym wyższe raty. Mogą być one znacznym obciążeniem dla rodzinnych finansów, ale trzeba pamiętać o korzyści w postaci obniżonego całkowitego kosztu kredytu (krótszy okres kredytowania oznacza mniej odsetek zapłaconych bankowi).

Z rodziną dobrze tylko na zdjęciu

Powyższy śródtytuł, to nie tylko „szukanie w dziury w całym”, ale przede wszystkim ostrzeżenie przed realnymi zagrożeniami, jakie wynikają z zakupu nieruchomości przez kilku kredytobiorców jednocześnie. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że każdy z nich ma prawo do korzystania z nieruchomości i każdy jednakowo odpowiada za spłatę zobowiązania. Kredytodawcy nie interesuje kto i w jakiej wysokości finansuje spłatę kolejnych rat. Dla banku ważne jest, by zobowiązanie było spłacane terminowo.

Każdy z kredytobiorców odpowiada solidarnie za zapłatę całego zobowiązania. Dlatego wskazane jest stosowanie zasady ograniczonego zaufania. W interesie każdego kredytobiorcy jest podanie przy zawieraniu umowy kredytowej własnego adresu korespondencyjnego, by być „na bieżąco” z informacjami przekazywanymi przez bank. Nie od rzeczy będzie sprawdzić co kilka miesięcy swoją historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej (raz na 6 miesięcy można pobrać bezpłatny raport), by mieć pewność, że kredyt jest spłacany terminowo.

Wspólne zaciągnięcie kredytu nie niesie ze sobą większych ryzyk, gdy między kredytobiorcami panuje zgoda, a sytuacja finansowa jest stabilna. Gorzej, gdy dochodzi do nieporozumień. Choćby co do metod wychowawczych stosowanych przez młodych rodziców wobec ich dzieci, czy sposobu i zasad korzystania z nieruchomości. Możliwe, że któryś z kredytobiorców zechce się wówczas wycofać z porozumienia czy wręcz przestanie przekazywać środki na „swoją” część raty (jeśli takie były ustalenia). W tej sytuacji pozostali dłużnicy muszą zjednoczyć siły, by spłacać raty kredytu w terminie.

Renegocjacja umowy

Niebezpieczeństwo wystąpienia potencjalnych kłopotów rośnie z upływem czasu. Mogą być one spowodowane poważną chorobą, któregoś z kredytobiorców, co nierozerwalnie wiąże się z obniżką jego dochodów. Może to uniemożliwić terminowe wywiązywanie się z zawartego porozumienia. Z drugiej strony, z upływem lat rosną szanse, że główny beneficjent zawartego porozumienia – młody człowiek, dla którego zakupiono nieruchomość – będzie w oczach banków coraz lepszym kredytobiorcą. Wszystko to dzięki wyższym zarobkom oraz nienagannej historii kredytowej.

W takiej sytuacji warto dokonać renegocjacji podpisanej umowy i zadbać, by jedynym kredytobiorcą został rzeczywisty użytkownik finansowanej nieruchomości. Dzięki temu sytuacja stanie się klarowna, zniknie potencjalne źródło rodzinnych niesnasek i pojawi się możliwość wydłużenia okresu kredytowania. Tym samym miesięczne raty ulegną obniżeniu i nie będą stanowić nadmiernego obciążenia dla budżetu młodego kredytobiorcy.

Może się również zdarzyć, że aktualna sytuacja na rynku finansowym i pozycja kredytobiorcy (osiągane dochody, stabilność zatrudnienia, nienaganna dyscyplina płatnicza) sprawią, że nowe warunki kredytu będą korzystniejsze od dotychczasowych. Podsumowując. Wspólny kredyt hipoteczny to dobre rozwiązanie jeśli jest się świadomym ewentualnych zagrożeń i podejmuje się odpowiednie kroki, by je zminimalizować. Warto zadbać, aby przysłowiowe rodzinne zdjęcie było źródłem w większości dobrych doświadczeń.

 

Czytaj też: Zapomnisz o racie kredytu – zapłacisz za przypomnienie

Czytaj też: Spadek formy – kiedy masz problem ze spłatą kredytu hipotecznego

Powiązane tematy

Komentarze: