Ubezpieczenie kredytu – warto za nie płacić?

biznesowy uścisk dłoni nad makietą domu
Źródło obrazka: depositphotos

Ubezpieczenie mieszkania czy samochodu to naturalne działanie związane z zabezpieczeniem posiadanego majątku przed skutkami niechcianych zdarzeń. A co z ubezpieczeniem kredytu? Czy ma to jakikolwiek sens?

 

Banki bardzo chętnie sprzedają swoje produkty opakowane w szereg dodatkowych usług i rozwiązań. W trakcie wnioskowania o finansowanie można dowiedzieć się, że do wypłaty środków niezbędne będzie konto osobiste, a dzięki karcie kredytowej obniżyć można oprocentowanie pożyczki. Podobny mechanizm działa w przypadku lokat terminowych, gdzie wyższa stawka warunkowana jest skorzystaniem z dodatkowych usług. Z takimi propozycjami spotkał się niemal każdy klient banku.

Soute czy w zestawie?

Doradcy bankowi, kierowani często realizacją przyjętego planu, starają się sprzedawać jak najwięcej rozwiązań jednocześnie. Takie „uproduktowienie” klienta nie jest niczym sprzecznym o ile oferowane opcje nie godzą w jego interesy i dopasowane są do jego bieżących potrzeb. Stąd te wszystkie pytania o przeznaczenie kredytu, sytuację majątkową czy plany inwestycyjne. Prezentacja oferty może sprawiać wrażenie, że skorzystanie z jednego produktu jest uwarunkowane równoległym wykupieniem drugiego, co nie zawsze jest konieczne.

Szczególną troską otoczeni są klienci zainteresowani kredytem hipotecznym, bo produkt ten wiąże klienta z bankiem na lata. Dlatego obowiązująca od lipca 2017 r. ustawa o kredycie hipotecznym nakazuje, by doradca kredytowy poinformował klienta o dostępności kredytu bez korzystania z produktów dodatkowych. Klient powinien dostać ofertę w wersji „soute” (bez żadnych produktów dodatkowych – wyjątkiem jest bezpłatny rachunek techniczny, na który będą kierowane raty) oraz „w zestawie” (z wybranymi przez siebie produktami dodatkowymi, które mogą wpływać na atrakcyjność oferty).

Warunki zaporowe

Podczas negocjacji warunków z bankiem warto zawsze pamiętać, że ubezpieczenie kredytu jest dobrowolne. Bank może jednak tak skonstruować ofertę, by zaciągnięcie zobowiązania bez ubezpieczenia było dla kredytobiorcy kosztowne np. wysokie oprocentowanie, podwyższona marża, albo kłopotliwe np. konieczność przedstawienia dodatkowych zabezpieczeń, przystąpienie do umowy kredytu kolejnego kredytobiorcy lub przedstawienie żyrantów.

W przypadku kredytu hipotecznego wykupienie ubezpieczenia na życie należałoby jednak traktować jako „obowiązkowe”, aby w razie śmierci kredytobiorcy jego rodzina nie musiała brać na swoje barki ciężaru spłaty zobowiązania. Ubezpieczenie na życie to bezsprzecznie koszt finansowy, ale z drugiej strony pozwala ograniczyć dodatkowych przykrości bliskim.

Ubezpieczenie wpisane kryteria

Ponadto trzeba mieć świadomość, że nie dysponując odpowiednio wysokim wkładem własnym, kredytobiorca będzie „zmuszony” do wykupienia ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Wynika to z faktu, że przepisy mówią o konieczności wniesienia przez kredytobiorcę 20 proc. wkładu własnego i dają prawo bankowi do żądania dodatkowych zabezpieczeń, gdy wymóg ten nie jest spełniony.

Banki równolegle stosują także inne zabezpieczenia m.in. ubezpieczenie pomostowe (do czasu dostarczenia do banku informacji o dokonaniu wpisu do księgi wieczystej nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu) czy ubezpieczenie tejże nieruchomości.

W tych przypadkach dobrowolność sprowadza się w zasadzie do tego, że klient nie ma obowiązku korzystania z oferty przedstawionej przez bank, może wybrać z rynku inną ofertę. Tyle tylko, że trzeba dokładnie zweryfikować kryteria i oczekiwania banku, by wykupić odpowiednią polisę. Może to być kłopotliwe, więc większość kredytobiorców korzysta z gotowych propozycji banków. Czasem może jest drożej, ale z pewnością szybciej i prościej.

Ubezpieczenie na życie

To podstawowe ubezpieczenie jakie jest proponowane kredytobiorcom. W przypadku śmierci kredytobiorcy, ubezpieczyciel spłaca pozostałą do uregulowania część zobowiązania. Gdy ubezpieczenie nie zostało wykupione zobowiązanie przechodzi na rodzinę kredytobiorcy. W sytuacji, gdy jest kilku kredytobiorców, ubezpieczyciel spłaca część zobowiązania przypadającą na zmarłego kredytobiorcę.

Często spotykanym rozwiązaniem przy kredytach hipotecznych jest możliwość zaniechania opłacenia ubezpieczenia na życie, bez wpływu na warunki kredytu, po kilku latach terminowego spłacania zobowiązania. Normą jest, że z biegiem lat, gdy do spłaty pozostaje coraz niższa kwota, obniżana jest suma ubezpieczenia. Na podobnej zasadzie działa ubezpieczenie na wypadek trwałego inwalidztwa.

Ubezpieczenie od innych ryzyk

Banki oferują również ubezpieczenia zapewniające ochronę przed innym rodzajem ryzyk. Oto one:

  • ubezpieczenie ryzyka utraty pracy. W tej sytuacji ubezpieczyciel przejmuje spłatę zobowiązania na określony w umowie ubezpieczenia okres czasu, by kredytobiorca miał czas na spokojne znalezienie nowego zatrudnienia. Ważne, by utrata pracy nie nastąpiła z winy pracownika (np. zwolnienie dyscyplinarne) lub z powodu złożonego wypowiedzenia,
  • ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, długotrwałej choroby, czasowej niezdolności do pracy. Zasada działania jest podobna do ubezpieczenia ryzyka utraty pracy.

Tajemnice OWU

Decydując się na jakiekolwiek ubezpieczenie, trzeba dokładnie zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia (OWU), gdzie opisane są sytuacje, w których ubezpieczenie „zadziała” i te, w których ubezpieczyciel odmówi przejęcia odpowiedzialności za spłatę zobowiązania.

Ubezpieczenie na życie w większości przypadków nie „zadziała” jeśli śmierć nastąpiła w wyniku samobójstwa, prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu czy narkotyków, skrajnego lekceważenia zasad bezpieczeństwa. Zgon na chorobę przewlekłą, o której kredytobiorca wiedział, ale nie poinformował o niej w momencie przystępowania do ubezpieczenia, też może być podstawą do uchylenia się ubezpieczyciela od odpowiedzialności.

Złamanie zasad BHP, uprawianie sportów ekstremalnych nie objętych ubezpieczeniem, czy inne ryzykowne zachowania też mogą mieć wpływ na postawę ubezpieczyciela, od którego ubezpieczony (lub rodzina zmarłego ubezpieczonego) domaga się wypłaty świadczenia z tytułu zawartej polisy.

Ważne informacje

Ukrywanie przed bliskimi fakt zaciągnięcia kredytu, a zwłaszcza wykupienia związanego z nim ubezpieczenia, jest dużym błędem. Gdy kredyt nie będzie spłacany terminowo, bank poszukiwać będzie możliwości zaspokojenia swoich roszczeń. Jeśli okaże się, że kredytobiorca nie żyje, żądanie spłaty zobowiązania będzie skierowane do bliskich zmarłego. Będą oni musieli spłacić pozostałą kwotę kredytu, w tym podwyższone odsetki za nieterminową spłatę jednej czy kilku rat.

W przypadku, gdy kredytobiorca wykupił ubezpieczenie kredytu na wypadek śmierci, bank teoretycznie powinien „podpowiedzieć” bliskim zmarłego, żeby wystąpili ze stosownym wnioskiem do ubezpieczyciela. Nie ma jednak takiego obowiązku, to tylko kwestia etyki biznesowej.

Warto też wiedzieć, że spłata zobowiązania przed terminem daje kredytobiorcy prawo ubiegania się o zwrot części pobranej z „góry” składki ubezpieczeniowej, za „niewykorzystany” okres ochrony ubezpieczeniowej. Roszczenie o zwrot części składki przedawnia się z upływem 3 lat.

Lepiej nie kusić losu

Proponowanie potencjalnym kredytobiorcom wykupienia ubezpieczenia to z pewnością dodatkowe zabezpieczenie dla kredytodawcy, ogranicza ryzyko, że pożyczone pieniądze nie będą mu zwrócone. Z drugiej jednak strony, to też działanie w interesie klienta i jego rodziny, którzy w sytuacji życiowych zawirowań, mają jeden powód do zmartwień mniej.

Dlatego, o ile w przypadku kredytów na kilka lat  i na niewielkie kwoty (w stosunku do domowego budżetu, comiesięcznych dochodów), można zaryzykować kredyt bez żadnego ubezpieczenia, to w przypadku kredytu hipotecznego wykupienie ubezpieczenia na życie przez wszystkich kredytobiorców powinno być „normalnością”.

 

Czytaj też: Kredyt bez zaświadczeń o zarobkach – czy taki istnieje i gdzie?

Czytaj też: Rata równa czy malejąca – różnica liczona w tysiącach złotych

Powiązane tematy

trzech pracowników biura na korytarzu

Które banki są czynne w sobotę?

Pomimo przenoszenia kolejnych obszarów działalności do sieci, na rynku usług bankowych wciąż pojawiają się sytuacje wymagające wsparcia stacjonarnych doradców. Sprawdziliśmy,...

Komentarze: