Kredyt na PIT – kto honoruje?

deklaracje podatkowe pit i dwa polskie banknoty
Źródło obrazka: depositphotos

Początek roku to czas, gdy banki zachęcają do zaciągania kredytów gotówkowych na bardzo uproszczonych zasadach. Wystarczy okazać druk rocznego zeznania podatkowego, tzw. PIT, by w krótkim czasie, bez dodatkowych formalności, pożyczyć pieniądze. W rzeczywistości są jednak pewne ograniczenia, a deklaracja podatkowa nie jest przepustką dla każdego.

 

Banki organizują różnego rodzaju oferty specjalne. Proponują kredyty wakacyjne, świąteczne, na zakup fotelika samochodowego, a także „kredyty za PIT”. Przekonują, że to wyjątkowo korzystne oferty charakteryzujące się niskim oprocentowaniem, minimalnymi formalnościami oraz możliwością rozpoczęcia spłaty zadłużenia dopiero po pewnym czasie. Prawda jest jednak taka, że te „specjalne” oferty często niewiele różnią się od tych standardowych. Jednak wiele osób w dalszym ciągu ulega magii pięknego opakowania.

Nie dla każdego

Wydawać by się mogło, że oferta uzyskania kredytu w oparciu o przedstawienie druku rocznego zeznania podatkowego PIT będzie atrakcyjna i dostępna dla każdego. Wszak, we wspomnianym dokumencie wskazane są źródła i wysokość dochodów podatnika. Bank nie powinien więc wymagać dodatkowych dokumentów tytułem weryfikacji zdolności kredytowej, a to powinno mieć zbawienny wpływ na czas rozpatrywania wniosku. Dysponując deklaracją PIT analityk kredytowy ma w zasadzie do sprawdzenia historię wnioskodawcy w rejestrach Biura Informacji Kredytowej.

Wbrew pozorom i zapewnieniom, banki nie są tak entuzjastycznie nastawione do danych zawartych w formularzach PIT. Okazuje się, że niektóre druki są „lepsze”, np. PIT 11 dostarczony przez pracodawcę, albo PIT-40A przygotowywany przez ZUS dla emerytów, czy PIT 36 składany przez tych, którzy mają tylko jedno źródło dochodów, a inne „gorsze”. Do tej drugiej kategorii zalicza się dokumenty składane przez prowadzących działalność gospodarczą, którzy w zasadzie nie mogą otrzymać kredytu okazując druk PIT.

Nie na każdą kwotę

Kolejne ograniczenie dotyczy wysokości zaciąganego kredytu i okresu kredytowania. Na ogół są one identyczne jak przy „normalnym” kredycie gotówkowym, ale zdarzają się wyjątki. W 2017 r. BOŚ Bank, Raiffeisen Polbank oraz Millenium Bank proponowały klientom dokumentującym swoje dochody drukiem PIT maksymalne kwoty kredytu znacznie niższe, niż tym, którzy okazywali zaświadczenia o uzyskiwanych dochodach. Dodatkowo, niektóre banki skracają maksymalny czas spłaty zobowiązania udzielonego tylko w oparciu o druk PIT.

Co więcej, w 2017 roku nie zawsze wystarczał sam druk PIT, by wnioskować o kredyt. BOŚ Bank wymagał dodatkowo dostarczenia wyciągu z rachunku z trzech ostatnich miesięcy, a BGŻ BNP Paribas zaświadczenia od pracodawcy o zatrudnieniu.

Ograniczenia czasowe

Oferta kredytu „za PIT” jest ograniczona czasowo. Wiele banków pozwala na taki sposób dokumentowania swoich dochodów tylko do 30 kwietnia, czyli do dnia, w którym upływa termin złożenia rocznego zeznania podatkowego. Są jednak i takie, które honorują PIT-y do końca maja czy nawet do końca czerwca. Wysypu ofert tego typu należy się spodziewać na przełomie lutego i marca, czyli w czasie, gdy upłynie termin dostarczenia pracownikom przez pracodawców informacji o osiągniętych dochodach w roku minionym.

Kredyt na PIT

Większość ofert kredytowych banków dotyczy opisanych wyżej sytuacji, czyli udzielenia kredytu w oparciu o informację o dochodach zawartych w rocznym zeznaniu podatkowym PIT. Można się jednak także spotkać z ofertami dla tych, którzy mają do zapłacenia fiskusowi podatek i potrzebują środków do wywiązania się z tego obowiązku. Przed laty banki przygotowywały dla tej grupy klientów specjalne oferty „kredytu na PIT”. Ostatnio zrezygnowały z tego.

Tak więc osoba potrzebująca pieniędzy na zapłatę podatku może się starać o środki w ramach standardowej procedury kredytowej lub w ramach oferty „kredyt za PIT”. Oczywiście każdy wniosek rozpatrywany jest indywidualnie i warunki kredytu wynikają z sytuacji konkretnego kredytobiorcy, jego zdolności i wiarygodności kredytowej.

Działaj z wyprzedzeniem

Wiedząc, że przyjdzie nam zapłacić podatek fiskusowi, lepiej nie zwlekać z poszukiwaniem niezbędnej kwoty do ostatniej chwili. Poszukiwanie atrakcyjnego kredytu lepiej zacząć wcześniej, by spokojnie wybrać najlepszą ofertę, dokonać przelewu na konto urzędu skarbowego i tym samym oszczędzić sobie dodatkowych kłopotów związanych ze składaniem wyjaśnień nt. przyczyny opóźnienia czy konieczności zapłacenia karnych odsetek za niedotrzymanie terminu.

 

Czytaj też: Czym jest RRSO i co właściwie mówi o koszcie kredytu?

Czytaj też: Oprocentowanie ukryte w skrótach – WIBOR, WIBID, LIBOR i EURIBOR

Powiązane tematy

Komentarze: